Sprawne oczy # 2

Nawet jeśli mamy doskonałą ostrość wzroku, lub świetnie dobrane okulary, to jeszcze nie znaczy, że mamy sprawny wzrok. Sprawność widzenia to nie tylko kwestia oczu. „To umiejętność tak rozległego widzenia, żeby móc zmienić swoje życie, i jednocześnie tak mikroskopijnego, żeby panować nad wszystkimi detalami lektury czy komputerowej roboty.” Czytaj więcej »

24.09.2014 W życiu

Sprawne oczy

Moja przyjaciółka powiedziała mi, że coraz bardziej psuje jej się wzrok. Skłoniło mnie to do refleksji i przypomniałam sobie swoje doświadczenia z okulistami, oraz to, że mam książkę na ten temat. Wyszperałam ją spośród wielu książek i zaczęłam czytać z wielkim zainteresowaniem, dziwiąc się dlaczego nie przeczytałam jej wcześniej i nie zastosowałam tych skutecznych ćwiczeń. No, nic straconego, zawsze mogę zacząć. Tym czasem ze zdziwieniem odkryłam, że ostre widzenie to nie wszystko. Czytaj więcej »

21.09.2014 W życiu

Cynamonówka z jabłkami

Dzisiaj wymyśliłam i upiekłam pierwszy raz. Okazało się – pyszna. Jem, aż mi się uszy trzęsą. Czytaj więcej »

18.09.2014 W kuchni

Mazury Garbate – zdjęcia

Lato sprzyja wycieczkom. W tym roku zachwycamy się najbliższą okolicą. Mazury Garbate są tak ciekawe, że oczu nie można oderwać od widoków. Nic nie trzeba mówić, wystarczy patrzeć… Czytaj więcej »

17.09.2014 Gdzieś tam

Vedic Art w Starej Szkole

Mówiąc prosto – cudnie było. Jednak to byłoby za mało, gdybym poprzestała na takim lapidarnym komentarzu, więc się rozgadam trochę i zdjęć kilka zapodam. Czytaj więcej »

16.09.2014 Gdzieś tam

W Starych Juchach

Bywa, że jeździmy na wycieczki. Najczęściej w wakacje i daleko. A jak jest u nas, na naszym podwórku? Na przykład niedaleko Ełku są Stare Juchy. Zawsze widząc drogowskaz zastanawiałam się kto dał tej miejscowości taką brzydką nazwę. No, nie podoba mi się i już. Jednak którejś niedzieli wybraliśmy się tam na wycieczkę. Nasza kochana koleżanka Ela powiedziała nam, że jest tam wieża widokowa, postanowiliśmy pooglądać te widoki. Czytaj więcej »

03.09.2014 Gdzieś tam

Rower stacjonarny Golf P ECO Kettler. Dlaczego mnie wkurzył? Nie wszystko co drogie jest zaraz lepsze.

Wpadłam niedawno na genialny pomysł. Postanowiłam kupić sobie stacjonarny rower. Zaczęłam szukać w internecie i owszem znalazłam, bo oferta jest duża. Rozpiętość cenowa również: Od 200 zł do 4500 zł. Pomyślałam, że przeznaczę na zakup jakieś 1000 zł. W końcu nie potrzebuję nie wiadomo czego, ale też nie chcę kupić byle czego. Wybrałam taki za 600 zł i podesłałam link mężowi żeby zakupił. Rower miał wszystko czego potrzebowałam i podobał mi się z wyglądu.  Czytaj więcej »

31.08.2014 W życiu

Powrót do dzieciństwa

Duża i mała Danusia, duża i mała Kasia, duży i mały Jasiek…

Chociaż jesteśmy dorośli i zajmujemy się dorosłymi sprawami, czasami wspominamy dzieciństwo. Dla większości z nas to był najlepszy czas w życiu. Nigdy później nie umiemy już tak się cieszyć, zachwycać, entuzjazmować. Nigdy później nie czujemy się tak dobrze. Nie umiemy już żyć tak bardzo w chwili obecnej jak dziecko. Nawet spontaniczny, głośny, wybuchowy śmiech w dorosłym życiu dopada nas bardzo rzadko, albo wcale.  Czytaj więcej »

28.08.2014 W życiu

Łąka i takie tam wspomnienia…

Przed wieloma latami, za wieloma górkami, za zielonym lasem, mieszkała moja babcia. Wieś się zwała Wojsławy. Cicha była i miła. Pamiętam jeszcze, czasy gdy nawet elektryczności tam nie było. Wstawano i kładziono się z kurami.

Czytaj więcej »

21.08.2014 W życiu

Czakrowe Drzewo Równowagi…

…już nie jest moje. Podążyło swoją drogą na drugi koniec Polski. Wisi nad innym łóżkiem. Patrzą na nie inne oczy… Czytaj więcej »

14.08.2014 W pracowni

Hawajskie klimaty

Do odtwarzacza włożyłam płytę z hawajską muzyką. Towarzyszy mi ona od lat, bo w końcu jest ważnym tłem do masażu Lomi Lomi Nui. Tak, to nie żaden masaż Lomi, tak o nim powiedzieć to za mało. Zostało mi to przypomniane na ostatnim warsztacie. Powtórzenie słowa lomi świadczy o randze, o ważności. Nui to świątynny, szczególny, jedyny i niepowtarzalny. Tak, kolejny raz to sobie uświadomiłam.  Czytaj więcej »

13.08.2014 W życiu

W Lipowym Domu # 2

W Lipowym Domu było nam cudownie dobrze. Niebanalny wystrój, swoboda i ciekawe, wegetariańskie jedzenie. To dom z duszą. Naszym centrum była sala na poddaszu, w której odbywały się masaże. Białe ściany, drewniana podłoga i dobra lomisiowa energia. Tam nie robiłam zdjęć, tam uczestniczyłam w pięknym hawajskim rytuale. Czytaj więcej »

12.08.2014 Gdzieś tam

W Lipowym Domu

Dojechaliśmy bez problemu. Dziwne, bo to w końcu zadupie jest i szutrową drogą jechać było trzeba przez pola i lasy. Zazwyczaj zaliczamy jakieś błądzenie, a w Lipowym Domu znaleźliśmy się tak jakoś łatwo… Uściski z dawno niewidzianą nauczycielką. Wzruszenie. Nasz pokój… O! Jak tu siermiężnie… To była moja pierwsza myśl. Podłoga ułożona z ręcznie robionych cegieł, dwa zbite z desek łóżka, stare nierówne tynki, pozbijane kanty. Pod nogami tkane z gałganków chodniczki. Na ścianach piękne obrazy. Czytaj więcej »

11.08.2014 Gdzieś tam

To dziwne jest

Wszystkie największe odkrycia i wynalazki są rezultatem odważnego wyjścia poza konwencjonalne, tradycyjne myślenie.

Za chwilę wyjeżdżam. To dziwne jest, bo jadę na kurs podstawowy masażu Lomi. Mam międzynarodowy certyfikat i od 2006 roku wykonuje zawodowo ten masaż. Jestem w tym dobra. Wiem o tym, bo dostaje mnóstwo informacji zwrotnych od zadowolonych klientów. Swego czasu jeździłam na spotkania dla praktyków i taki zjazd byłby wskazany, ale kurs podstawowy…   Czytaj więcej »

05.08.2014 W życiu

Duży czy Mały?

Już dawno chodzi mi po głowie dziwna myśl. Chociaż tak naprawdę, czy ona jest dziwna? Sama ocenisz. Rzecz dotyczy mężczyzn. Czytaj więcej »

01.08.2014 W życiu

do góry