Strona główna»W życiu

Zazdroszczę… Zazdroszczam…

Jak odbierasz te słowa? Co czujesz? Czy znaczą to samo? Pierwsze znane od wieków, drugie to neologizm, który jest chyba nawet niepoprawny, ale coraz częściej spotykany. Czy zdarzyło ci się kiedyś, że ktoś osiągnął coś, o czym ty marzysz? Jaka wtedy była twoja reakcja? Co pomyślałeś, co powiedziałeś? Czytaj więcej »

15.03.2014 W życiu

Wieczny szum i cisza

Hałas ulicy w wielkim mieście, warczące motory w górach, motorówki na jeziorach, krzyki i głośne radia na plaży… Trzeba naprawdę się postarać żeby usłyszeć ciszę. Wchodzę do domu mojej ciotki i co? Zanim jeszcze zdążyliśmy się rozgościć już włączyli telewizor. Odczuwam to jako silną konkurencję do rozmowy, nie chce mi się przekrzykiwać telewizora. Jestem w domu, gotuję w ciszy, skupiam się na tym co robię, czaruję sobie w garnku. Ktoś włącza radio, koniec ciszy. No dobrze, ładnie grają, przez chwilę, bo potem ryk reklam, złe wiadomości, kłótnie polityków i muzyka, która niekoniecznie mi się podoba. Czy muszę tego słuchać, żeby natrafić na jakiś dobry numer? A może trzeba radio włączać i wyłączać co parę minut? Czytaj więcej »

13.03.2014 W życiu

O łuszczycy

Jeśli ty. albo ktoś z twoich znajomych ma łuszczycę, to ten artykuł powinieneś przeczytać. Właściwie to nie będzie artykuł tylko metoda samopomocy. Do smarowania zamiast np. paskudnej maści dziegdziowej pachnące olejki eteryczne. Miksturkę można sobie zrobić samemu:

Jako bazy używamy oleju z czarnuszki lub ze słodkich migdałów. Oczywiście olej musi być organiczny i na zimno tłoczony, czyli nierafinowany. Czytaj więcej »

10.03.2014 W życiu

Wczoraj byłam wściekła

Niedziela, piękny słoneczny dzień. Tak bardzo wyczekiwane słońce zdominowało pogodę i wyciągnęło nas na dwór. Gdzie pójdziemy? Oczywiście nad Żabie Oczko –  jedno z piękniejszych miejsc koło Ełku, tam, gdzie mamy kontakt z wielkim sosnowym lasem i z jeziorem jednocześnie. Samochód zostawiamy na parkingu i idziemy rozkoszując się świeżym powietrzem i widokami. Po pewnym czasie stanęłam jak wryta. Cudne, może stuletnie sosny, zamiast stać dumnie wyciągając ku niebu korony, leżą poukładane w rzędach na ziemi powalone. Tam, gdzie stały – pobojowisko nie zebranych do końca gałęzi. Ja wiem, że jakaś durna ekonomia i jeszcze durniejsza polityka tu zadziałała, wiem, że nie mam na to wpływu, ale nie mogłam wstrzymać się od łez. Czytaj więcej »

10.03.2014 W życiu

Kasia Groniec – tańcząca siedząc…

Jestem jeszcze pod wrażeniem. 8 marca, Dzień Kobiet i najoryginalniejszy koncert na jakim byłam, a byłam na wielu. Ten wieczór to prezent od mojego męża. Kasię Groniec słuchamy od dawna, jeszcze kiedyś, kiedyś jak śpiewała z Janowskim w Metrze zakochaliśmy się w jej głębokim, dziwnym głosie, w jej niebanalnej urodzie. Dziś było na żywo i to co czuliśmy,  ta energia, te bijące wibracje są bezcennym doświadczeniem. Czytaj więcej »

09.03.2014 W życiu

Takie jest życie

Dzisiaj rano weszłam na FB i jak zwykle przeglądałam sobie to, co umieszczają moi znajomi. Są tam rzeczy ciekawe i rzeczy banalne. Są piękne zdjęcia, dowcipy, komentarze. Sprawy codzienne, zdrowotne, polityczne. Jedne przyciągają mój wzrok i klikam, żeby przeczytać, obejrzeć dokładnie, inne uciekają mi w natłoku informacji.

Dzisiaj, jeszcze bardziej rano, zanim odpaliłam komputer, zrobiłam śniadanie dla siebie i dla mojego syna, i jak to mamy w zwyczaju jedliśmy razem w jego pokoju rozmawiając sobie o różnych rzeczach. Myślę, że to ja więcej gadam, a on cierpliwie słucha. Dzielę się z nim moimi przemyśleniami, najczęściej związanymi z tym, co akurat czytam czy robię. Czasami też wspominamy. Dzisiaj było o przeżyciach z dzieciństwa i ich wpływie  na nasze zdrowie. O tym, że najbardziej trudne z nich są wyparte i stłumione. W ogóle nie zdajemy sobie z nich sprawy, a mają pierwszorzędny wpływ na to, co się dzieje w naszym życiu. Kiedyś napiszę o tym więcej, a dziś chciałam o czymś innym. Czytaj więcej »

07.03.2014 W życiu

Emocjonujemy się… #2

Myśli tworzą emocje. Jeśli to sobie uświadomimy, zrozumiemy, że trzeba pracować z naszymi myślami. W trudnej sytuacji, która sprawia nam przykrość, której nie możemy „przeżyć”, która nie daje nam zasnąć, bo bez przerwy o niej myślimy uruchamiając ciągły dialog wewnętrzny, każdy z nas znalazł się pewnie nie raz. Czasami uruchamialiśmy mnóstwo negatywnych emocji przez całe dnie, przez tygodnie, miesiące, a czasem takie sobie tworzymy całe życie. Rodzi to frustrację, niezadowolenie, złość, lęk i w konsekwencji choroby. Powiedzmy temu – dość! Kto kim powinien rządzić? Emocje nami, czy my emocjami? Czytaj więcej »

06.03.2014 W życiu

Emocjonujemy się…

Emocjonujemy się, więc żyjemy. Potrzebujemy emocji, żeby czuć, żeby tworzyć relacje, żeby doświadczać świata. Dzięki emocjom nasze życie jest pełne barw. Jednak z tymi emocjami to nie jest tak prosto, bo co z nimi robić, gdy zalewają nas za bardzo? Ulegać? Kontrolować? Wypierać? Myślisz, że te pytania dotyczą tzw złych emocji? Zaobserwowałam, że nawet radość powstrzymujemy, żeby nie zapeszyć na przykład. Czułość powstrzymujemy, żeby nie być posądzonym o słabość. Złość wstrzymujemy, bo nie wypada jej okazywać. Rzadziej powstrzymujemy oburzenie, gorszenie się, niezadowolenie i smutek. Dlaczego? Czytaj więcej »

05.03.2014 W życiu

Młodo wyglądasz! O cyklu życia…

Młodo wyglądasz! Nie wyglądasz na swoje lata! Czy to są pożądane komplementy ? Pewnie że tak, ale co się za tym kryje? Ulga, że metryka nam się na twarzy nie odbiła? Strach przed starością? Poczucie malejącej wartości, w związku z upływem lat? Faktycznie, lata lecą, szybciej niż mogliśmy się spodziewać. Czy naprawdę z wiekiem maleje nasza wartość? Słyszałam, że są takie narody, gdzie powiedzenie komuś, że wygląda młodo jest obrazą, bo jeśli młody, to znaczy, że mało wie o życiu, że jest niedoświadczony, bo uznanie i szacunek zdobywa się z wiekiem. Czytaj więcej »

18.02.2014 W życiu

Ramy i granice II

Druga zasada huny KALA mówi o tym, ze nie ma granic. Możesz zaprzeczyć, bo w końcu każdy z nas zna różne granice. Np. granice miast i państw, ale czy rzeczywiście zawsze one są? Przecież wiemy, że to tylko sprawa umowna. Ktoś, kto podróżuje po świecie przekracza te granice bez problemu. Tu sięgamy do istoty sprawy, bo granice dla jednych są, a dla innych, tak jakby, znikają lub nie mają znaczenia. W gruncie rzeczy granice to rzeczy umowne i narzucone, bo wszechświat na pewno nie zna granic. Nawet granice naszych możliwości mogą się zmieniać i znikać. Czytaj więcej »

14.02.2014 W życiu

Ramy i granice

Dzisiaj rano wprawiłam siebie w bardzo dobry humor. Czym, w jaki sposób? Bagatelka, wycisnęłam z tubki błękit pruski, wzięłam w rękę pędzel, wlazłam na kanapę i przemalowałam ramę w moim ulubionym obrazie. Obraz jest kosmiczny, powstał nie pamiętam kiedy i nie wiem jak, ale jak jeszcze stał sobie na sztalugach przyszła do mnie moja koleżanka Bernarda, stanęła przed nim i rzekła swym autorytatywnym głosem, że jest to najbardziej energetyczny obraz jaki namalowałam. Powiedziała, że widzi w nim początek wszystkiego. Czytaj więcej »

12.02.2014 W pracowni, W życiu

Bajka

Za siedmioma górami, za jeziorem, na górce stał mały piękny domek. Prowadziła do niego ścieżka czysta i prosta, równo stały przycięte kwiatki, krzaczki i sosna. W oknach śliczne firanki haftowane i białe, za szybkami doniczki, a w nich kwiatki wspaniałe. Obchodzimy wokoło ten domeczek cacuszko, nigdzie trawki, paproszka, wszędzie czysto i pusto. Któż tu mieszka, myślimy, patrząc żywo dokoła, kto porządek tak duży na to miejsce przywołał.? Na drzwiach lśniących tabliczka srebrna śmiało obwieszcza, Porządek i Szczotka – oto kto tu mieszka! Czytaj więcej »

06.02.2014 W życiu

Lodowa opowieść

Jezioro Ełckie zamarznięte. Pięknie jest, pogoda cudna. Świeci słońce, a niebo jest przejrzysto niebieskie i tylko na horyzoncie lekko się rozjaśnia. W tle Ełk. Widać zabytkową wieżę ciśnień i zarysy domów. Wielkie nagie drzewa wyciągają do nieba nagie konary. Pod stopami mam głębię przepastną. Z brzegu jasna, tak jakby tuż pod powierzchnią zastygło mnóstwo pęcherzyków powietrza. Dalej jest ciemna tafla. Gdzieniegdzie kratery wybite przez wędkarzy, ślady jakiegoś pojazdu i plątanina linii… Czytaj więcej »

05.02.2014 W życiu

Jaka emerytura???

Przeczytałam dzisiaj artykuł pt: „Emerytury nie będzie”. Czy się zdziwiłam? Nie do końca, bo pierwszy raz usłyszałam takie zdanie w 2006 roku na kursie masażu lomi, oczywiście w kuluarach, a nie na zajęciach. Rozmawialiśmy sobie o rejestrowaniu działalności masażystów. Większość była zdania, że to się nie opłaca, a nawet nie da rady, bo koszty przekroczą dochód. Na co ja naiwnie wykrzyknęłam: „Trzeba płacić ZUS, bo przecież trzeba zbierać na emeryturę”. Wtedy kolega W. spojrzał na mnie z politowaniem i rzekł: „Danusia, emerytury nie będzie, jak chcesz mieć kasę na starość to sama się musisz o to zatroszczyć. Jeśli masz pieniądze inwestuj, ale nie w ZUS”. Nie uwierzyłam. Nie pozwoliły mi na to  pozostałości komunistycznego myślenia. Czytaj więcej »

28.01.2014 W życiu
lomi lomi nui

Oswajanie śmierci

Czego najbardziej się boimy? Czego w gruncie rzeczy dotyczą nasze wszystkie lęki? Nawet jeśli w pierwszej chwili pomyślimy, że lękamy się utraty pracy, czy miłości, to i tak w konsekwencji doprowadzi to nas do uświadomienia sobie, że w gruncie rzeczy pod wszystkimi pomniejszymi lękami jest ten podstawowy – lęk o życie. Więc po prostu boimy się śmierci. I ci co wierzą w niebo, i ci co wierzą w reinkarnację, i ci co wierzą w nic, mają ten podstawowy lęk w sobie. Mną targał kiedyś bardzo. Gdy tylko coś się zadziało niedobrego pojawiał się lęk. Lekko mniejszy dotyczył mnie samej, ale ten większy, powodujący prawie panikę, dotyczył moich bliskich. Czytaj więcej »

23.01.2014 W życiu

do góry