Strona główna»W życiu

Noce #3

Depresję można umownie nazwać nocą, bo to ciemna chwila w życiu jest. Przychodzi niepostrzeżenie, nawet jej się nie spodziewamy, a czasami nie dostrzegamy. Jest nam jakoś źle, niewygodnie, coś uwiera, czegoś się nie chce. Z początku mogą to być chwile. W miedzy czasie jakoś funkcjonujemy, ale dopada nas regularnie i coraz bardziej zachłannie. Kiedy już otuli swymi mackami zwalniamy i wszystko wydaje się za ciężkie. To, z czym wcześniej dawaliśmy sobie radę jest ponad siły. Położyć się, nakryć na głowę, zasnąć… Najlepiej na zawsze… Czytaj więcej »

15.04.2014 W życiu

Jak krople

Byłam w ogrodzie słów prawdziwych, co niby kwiaty są na grządce…

Tomik poezji Sabiny Kuśmickiej dostałam w prezencie od samej autorki, przeczytałam od razu, bo poezję lubię niezmiennie i od zawsze. To jest absolutnie fenomenalne, żeby w małej ilości słów przekazać tak wiele. Ubieramy nasze myśli w słowa żeby wyrazić siebie. Częściej mówimy, czasami zapisujemy. Powstają pamiętniki, teksty „do szuflady”, powstaje proza potoczna lub poetycka, a najbardziej wrażliwi przelewają swoje widzenie świata do formy poetyckiej. Gdy pierwszy raz trzymałam w dłoniach ten tomik poczułam, że ma swój ciężar, zawarty nie tyle w dekagramach, co w mocy i wadze słów. Czytaj więcej »

13.04.2014 W życiu

Bajanie Driady

„Opowieści Drzewa Życia”, to  książka, której rano powiedziałam – dzień dobry. O co chodzi? Żywa jest? Tak. Chciałam ją mieć odkąd się dowiedziałam o jej istnieniu. Autorka, Patrycja Cichy – Szept, sypie bajkami jak z rękawa, ale nic mnie nie dziwi, przecież to Wróżka Drzew jest. Rękawy ma więc pięknie szerokie i skrywa w nich mnóstwo mądrych opowieści. Czytam je po kolei i na wyrywki, bo można i tak i tak. Drzewna Wróżka jest wnuczką „zaczarowanego dziadka, który do końca swoich dni wierzył w cuda.” Czytaj więcej »

12.04.2014 W życiu

Być w równowadze

Kierować się sercem czy rozumem? Czemu dać pierwszeństwo? Ostatnio zostałam poproszona, żeby w pewnej sprawie nie używać umysłu. Sytuacja trudna dla mnie niesłychanie, bo dotyczy dwóch bliskich mi osób. Dały sobie po razie aż wióry poleciały. Każda z nich czuje się pokrzywdzona. Jeśli mam kierować się sercem to całą sobą jestem z jedną z nich. Nie chciałam być stronnicza więc zbadałam sytuację i zaangażowałam umysł. Sytuacja jest dość prosta, ale to tylko pozory. Tak naprawdę trudno zrozumieć czyjeś zachowanie i sposób załatwiania spraw. W tym wypadku zademonstrował się model postawy wygrana – przegrana, ale tylko na początku, bo w konsekwencji jest przegrana – przegrana. Czytaj więcej »

10.04.2014 W życiu

On i ona dawno temu – wspomnienie

Wspomnienie o nim dotknęło ją niespodziewanie. Sprowokowało wiersz:

Mój dawno niekochany
Przebywasz w zakamarku mego serca
Czasami wspominany znakami zapytania
Czy tylko tyle czy aż
Darowałeś mi doświadczenie czasu
Czy wspominasz czy znasz
Powody naszego rozstania? Czytaj więcej »

07.04.2014 W życiu

Marzenia się spełniają

Może się wydawać, że to tylko mrzonka i nie warto tym sobie zawracać głowy. Można też myśleć, że już się jest zbyt dorosłym żeby marzyć, że nie ma się na to czasu czy siły, że życie jest zbyt trudne………. Można w tym miejscu wstawić swoje własne wymówki, proszę bardzo. Czytaj więcej »

05.04.2014 W życiu

O niektórych dziewczynkach

Ostatnio ciągle mam do czynienia z ludźmi, którym dziewczynki rozwalają związki. To przykre, że dzieci rządzą rodzicami. Nie pozwalają matce, czy ojcu mieć partnera, a jak dorosną, odchodzą i rodzic pozostaje samotny. Czytaj więcej »

02.04.2014 W życiu

Posiedzimy, pomilczymy…

Wokół mnie dużo słów, ciężkich słów, takich, o których niedawno czytałam w „Opowieściach Drzewa życia”. Wspominałam już o tej pięknej książeczce Patrycji Cichy – Szept, niedługo napiszę o niej więcej, ale tym czasem kilka bieżących wrażeń. Na skutek pewnych okoliczności mam w sobie zbyt dużo nie moich słów. Docierają do mnie co najmniej z dwóch stron i powodują, że czuję się przytłoczona, a nawet w pewien sposób rozdarta. Czuję, że cokolwiek powiem może się obrócić przeciwko mnie więc najchętniej bym milczała. Tylko, że to raczej nie rozwiąże sytuacji. Bycie między młotem a kowadłem jest niebezpieczne… Czytaj więcej »

29.03.2014 W życiu

Nauka idzie w las, czyli o tym, że lepiej być dzikim koniem

Czasami bywa tak, że ktoś chce nas uczyć, nie zastanawiając się czy uczeni chcemy być. Przykładem niech będzie nauka cechy dość dziwnej i nie wiem czy do końca pożądanej, a mianowicie – pokory. Znamy takie powiedzenie: „Już ja cię nauczę pokory”. Ktoś, kto nam to mówi od razu bierze się do rzeczy. Najpierw nadużywa naszej cierpliwości żądając od nas więcej niż chcielibyśmy dać. Potem nie liczy się z naszym zdaniem i czasem, bo nie mają dla niego żadnego znaczenia. Wiadomo – zdanie nauczyciela jest jedynie słuszne, a czas droższy niż ucznia. W końcu uczący jeździ po „mającym się nauczyć” jak po łysej kobyle. Czytaj więcej »

27.03.2014 W życiu

Jestem nałogowcem

Pisałam już, że jestem nałogowym czytaczem? Na pewno. Książka towarzyszy mi zawsze odkąd pamiętam. Dziwię się, że jeszcze mogę czytać bez okularów, chociaż widzę gorzej niż kiedyś. Zawzięłam się jednak i uparcie odmawiam patrzenia przez szkło. Ćwiczę sobie oczka, robię na nie Reiki i jakoś daję radę. Najprościej poradzić sobie można czytając kindla, bo zwyczajnie literki można podkręcić coby większe deczko były. Dziecko mi mówi, że często muszę „przewracać kartki”, bo mało tekstu na nich, ale mi to nie przeszkadza. Po prostu czytam, stukam palcem w ekranik, i już. Na zdjęciach fragmenty mojej biblioteki. Mam w niej oprócz pięknych, nowych książek moje stareńkie ukochane egzemplarze, czytane w zamierzchłej młodości. Widzisz? Ta półka z lewej… Czytaj więcej »

26.03.2014 W życiu

Noce. Dawno temu… #2

Czasami o czymś piszę i coś obiecuję. Mówię, że potem, że kiedyś, a potem i kiedyś nie przychodzi nigdy. Zmieniają się sytuacje, okoliczności, zaczynam myśleć, że to nie ma znaczenia, albo, że lepiej tego nie mówić, nie pokazywać. Tym razem spełnię od razu swoją obiecankę. Nie wiem czy komuś coś to da, czy w czymś pomoże. Mam jednak nadzieję, że tak. Wiem, że każdy czasami ma w swoim życiu noc. Czasami jest to choroba, czasami ciężka praca, zdrada, rozwód… Różne są powody depresji. Często to nawet nie jest depresja, ale obniżony nastrój. Jednak, gdy taki nastrój trwa długo zazwyczaj kończy się depresją. Jak sobie radzić, co robić, gdzie szukać pomocy? Mam w planie cykl artykułów na ten temat. Czytaj więcej »

24.03.2014 Aktualności, W życiu

Noc kona o świcie #1

Noc kona o świcie, gdy wynurzają się kontury rzeczy.
Wychodzą z szarości zarysy człowieka.
Wszystko przestaje być umowne, przychodzi świt.
Zaczyna się zwykły dzień, bez tajemnic cienia…

Już jest wiosna, przyszła nagle i niespodziewanie. Temperatura za oknem zaskoczyła mnie – 20 stopni na plus, kto by pomyślał, jeszcze wczoraj była jesienna pogoda, a dzisiaj świeci słońce i wieje letni wiatr. Zamiast wyjść na spacer siedzę przy komputerze, bo mi się rosół gotuje. To taka dobra zupa, bo jak już wszystko włożę, to zamykam  garnek pokrywką, zmniejszam ogień i daję mu czas, żeby się sobie gotował. Wtedy rosół daje czas mi i mogę robić co chcę, mogę nawet  wspiąć się na wysokie krzesło. Czytaj więcej »

21.03.2014 W życiu

Karty Dixit

– Ta karta to wolność – powiedziała. Spojrzałam i zobaczyłam osaczenie, samotność, inność. Jak bardzo różne mogą być nasze skojarzenia, często nie wiemy, dopóki nie zagramy w Dixit. Niedawno jeszcze nie wiedziałam, że jest coś takiego, a teraz zachwycam się nie tylko wtedy, gdy gram z moimi bliskimi, ale też po prostu oglądając te wyjątkowe obrazki. Pierwszy raz zetknęłam się z nimi na warsztatach nie mając pojęcia co to w ogóle jest. Zdziwiłam się,, że to planszowa gra towarzyska, a nawet imprezowa. Myślałam, że to jakieś bajeczne karty psychologiczne, do terapii… To pierwsze spotkanie – zakochanie było inspiracją do napisania tekstu „Na wysokim krześle”. Czytaj więcej »

19.03.2014 W życiu

Na wysokim krześle

Zmieniam się. Dokonuje się to pomału, ale sukcesywnie. Tak naprawdę chodzi o priorytety, bo zawsze jakieś tam każdy ma. Wychowana byłam w priorytecie obowiązku. Dużo rzeczy było ważnych, a nawet ważniejszych niż ja. Już jako dziecko zaprzęgnięta zostałam do sprzątania. Odkurzanie, szorowanie i zmywanie to coś, co było niezmiernie ważne dla mojej mamy. Porządek musi być i czystość nieskalana. Najbardziej nie lubiłam zmywania naczyń, chyba dlatego, że z kranu przeważnie leciała tylko zimna woda, a czasami wcale jej nie było. Z tej zmywaczej frustracji popełniłam nawet jeden ze swoich pierwszych wierszy, w którym ze swadą krzyczę, że nie lubię brudnych garnków.

Czytaj więcej »

18.03.2014 W życiu

Były sobie dziewczynki…

Jak w wielu bajkach tak i w tej były sobie dziewczynki. Każda mieszkała za jakąś górką. Wiele lat temu, gdy było im bardzo smutno trafiły do wspólnego lasu. Na pewnej polanie pod promieniami słońca w dzień, w poświacie księżyca w nocy, opowiadały o swoich smutkach. Las był wielki i bogaty, rosło tu wiele roślin, a niektóre były lecznicze. Czytaj więcej »

17.03.2014 W życiu

do góry