Co zrobić ze ślubną wiązanką
Zasuszona wiązanka kwiatów, delikatny pył dawnych wzruszeń… Białe i różowe wstążki, koronka oplatająca kruche łodyżki… Ponad 33 lata temu to były frezje z piękną zieloną paprotką. Stan wojenny. Skromny ślub w pożyczonej sukni, przyjęcie na 30 osób, muzyka z gramofonu, jedzenie i wódka na kartki. Dwa gorące i pełne nadziei serca mające pewność wspólnego jutra. Zawijając suchą wiązankę w gazetę nie wyobrażałam sobie jak będzie wyglądać moje życie za 33 lata. Nie wiem nawet dlaczego ją zachowałam. Czytaj więcej »