Zmiany #2

Masaż PeLoha jest inny niż wszystkie masaże. Owszem, są w nim dotyk z masażu klasycznego, ale z założenia jest to zabieg bioenergetyczny. Oryginalnym i silnym elementem jest wypowiadana dwukrotnie afirmacja. Pierwotnie jakoś do mnie nie przemawiała. Mówiłam ją w wersji skróconej i tak naprawdę nigdy jej nie wykorzystywałam w inny sposób. Na stażu niespodzianka – afirmacja w nowym tłumaczeniu. To był jeden z niewielu elementów, który przyjęłam bez oporu. Ta nowa wersja spodobała mi się.  Czytaj więcej »

26.02.2015 Gdzieś tam

Zmiany #1

Myślę, że nieźle się zadziało. Są takie momenty w życiu, które weryfikują nasze poglądy, podejście, spojrzenie. Przydarzyło mi się coś takiego niedawno. Ma to związek z ważnymi dla mnie rzeczami, bo z moją pracą i pasją. Czytaj więcej »

23.02.2015 Gdzieś tam

Prowincja pełna gwiazd. Prowincja pełna szeptów.

Już dawno nie przeczytałam żadnej powieści, chociaż czytam nieustannie i na warsztacie mam zawsze kilka ciekawych pozycji. Jednak niedawno zainteresowała mnie pewna powieściopisarka. O Katarzynie Enerlich usłyszałam od mojej mamy. Któregoś dnia pokazała mi jej książkę pt. „Prowincja pełna gwiazd” i powiedziała – zajrzyj, ta kobieta pisze o dekupażu, może cię to zainteresuje… Czytaj więcej »

17.02.2015 W życiu

Poezja i proza życia

Któregoś pięknego dnia zaglądam do skrzynki na listy, a tam koperta z książką… Poczułam się wspaniale obdarowana, co więcej, poczułam się wyróżniona. Tytuł już mi powiedział wiele – „Poezja i proza życia”. Tak, właśnie tak jest w życiu, poezja przeplata się z prozą… Książkę napisał Henryk Radliński teść mojej przyjaciółki. Nigdy nie miałam okazji poznać go osobiście, ale gdy przeczytałam jego książkę poczułam się tak, jakbyśmy się poznali. Czytaj więcej »

16.02.2015 W życiu

W pociągu. Rozważania o hunie i nie tylko…

W pociągu może być nudno, w pociągu może się dłużyć, ale nie każdemu. 28 stycznia od 12.36 jechałam sobie i tak się zajęłam myślami i pisaniem, że o mało nie przejechałam stacji. A oto co mi z głowy na kartki spłynęło… Czytaj więcej »

13.02.2015 Gdzieś tam

Trzy …terapie…

Zastanawiałam się w jakim temacie umieścić moją opowieść. Wybrałam  – związki, bo jest to, było nie było, związek przyjacielski. Czytaj więcej »

03.02.2015 Gdzieś tam

Lidzbark Warmiński – retrospekcja

Stoję w znanym i nie znanym miejscu, Baszta niby ta sama, a jednak inna. Nie widzę wejścia, nie pamiętam zbyt wiele. Jednak jestem tu, w Lidzbarku po czterdziestu latach. Zawsze wspominałam spędzony tu czas, ale nigdy nie wracałam. Do teraz, kiedy to mój mąż zapytał czy mam chęć pojechać z nim na szkolenie. Nigdy nie miałam chęci, ale jak usłyszałam gdzie to szkolenie będzie zgodziłam się bez namysłu. Zrobię sobie taki powrót do przeszłości – pomyślałam. Czytaj więcej »

27.01.2015 Gdzieś tam

Z czasem przychodzi koniec

Tak to już jest, że coś się kończy i coś się zaczyna. To odwieczny ruch życia. Niedawno skończył się rok i zaczął następny. Poprzedni żegnamy bez żalu mając nadzieję, że następny będzie lepszy. Zmieniamy ubrania, mieszkania, pracę, partnera, siebie… Każda zmiana zawiera w sobie koniec i początek. Słońce zachodzi by znów mogło wstać. Czytaj więcej »

07.01.2015 W życiu

W kamiennym kręgu, w innych czasach

Piękny niedzielny dzień. Błękitne niebo, a na nim świetliste słońce. Słyszę zew natury… Ruszamy, ale gdzie… Tam, gdzie jest dobra energia pięknych ludzi kochających przyrodę. Basia – miłośniczka koni. Jacek – żeglarz, łucznik, budowniczy stajni dla koni i ich córka Patrycja, jakże inna od większości współczesnych dziewcząt. Czytaj więcej »

07.01.2015 Gdzieś tam

O akceptacji

Co jakiś czas natykam się na pewien cytat. Różni się lekko i przypisywany jest autorstwu kilku osób. Wersja, która mi się podoba brzmi tak: Czytaj więcej »

02.01.2015 W życiu

O dotyku

„Bez dotyku i subtelnych odczuć, jakich może doznawać skóra i jakie przekazuje całemu ciału – nie ma autentycznego zdrowia”- przeczytałam i zadumałam się. Tak, dotyk jest człowiekowi absolutnie niezbędny. Czytaj więcej »

19.12.2014 W życiu

Nie dajmy się. Siła sugestii #4

Do moich ostatnich artykułów na temat sugestii bardzo pasuje mi tekst Tomka i Dagmary. Przytaczam w całości za pozwoleniem autorów: Czytaj więcej »

13.12.2014 W życiu

Zaklinacz czasu

Jak często zaklinamy czas? Och, żeby szybciej już były wakacje! Niech w końcu będzie weekend!  Jak ten czas się wlecze!
Lub w drugą stronę: Jak mam mało czasu! Nie zdążę, nie wyrobię się. Jak ten czas pędzi!
Już jako dziecko widziałam tę zmienność czasu. Nie wiem ile miałam lat, gdy napisałam poniższy wiersz… Może piętnaście… Czytaj więcej »

07.12.2014 W życiu

O przekonaniach. Siła sugestii #3

Kiedyś, dawno temu byłam kompletną ignorantką. Poskutkowało to podupadnięciem zdrowotnym. Przeziębiałam się co rusz. Wystarczyło, że ktoś koło mnie kichnął, to ja też. Wściekałam się więc na każdego chorego, który zamiast leżeć w łóżku zjawiał się koło mnie. Czytaj więcej »

03.12.2014 W życiu

W walce z WZW. Siła sugestii #2.

Jak bardzo jesteśmy podatni na sugestię? Bardzo. Szamani wykorzystują ją skutecznie w uzdrawianiu. Są optymistami. Współcześni lekarze mówią, że muszą być pesymistami i głównie sugerują zagrożenia. Właściwie to nie wiem dlaczego, ale wiem, że muszą, bo tak mi kiedyś powiedział pewien kardiolog, gdy go zapytałam dlaczego mnie straszy.  Są jednak wyjątki. Obserwowałam dwoje ludzi chorych na WZW. Kobieta wyzdrowiała. Mężczyzna nie. Myślę, że kluczową rolę odegrało tu nastawienie lekarzy i pacjentów. Czytaj więcej »

30.11.2014 W życiu

do góry